Gabinet psychoterapii Robert Haściło – Psycholog, Poznań

Jak odzyskać kontrolę? Trauma, mózg i ucieleśniona samoświadomość w procesie zdrowienia

Wiele osób zmaga się z traumą – doświadczeniami, które wstrząsnęły ich życiem i zostawiły trwałe ślady w ciele i umyśle. Trauma to nie tylko wspomnienia z przeszłości, ale także złożone zmiany w mózgu, które wpływają na nasze codzienne życie, relacje i poczucie siebie. Aby naprawdę wyzdrowieć, nie wystarczy jedynie analizować, co się wydarzyło. Potrzeba czegoś głębszego – trzeba wejść do środka, poczuć siebie i aktywować ścieżki samoświadomości. W tym wpisie omówię, dlaczego jest to kluczowe oraz jakie mechanizmy neurobiologiczne za tym stoją. Zwrócę  szczególną uwagę na rolę przyśrodkowej kory przedczołowej oraz wyspy, ponieważ są to te obszary w mózgu, które mają fundamentalne znaczenie w połączeniu się z samym sobą, a w szczególności w radzeniu sobie z trudnymi emocjami.

Czym jest ciało migdałowate i jak wpływa na nasze emocje?

Joseph LeDoux, wybitny badacz zajmujący się ciałem migdałowatym, pokazał, że ta struktura mózgu, pełni kluczową rolę w tym, jak nasz mózg ocenia, czy świat wokół nas jest bezpieczny, czy niebezpieczny. To właśnie tam gromadzone są emocje takie jak lęk czy strach. Jednocześnie pojawia się pytanie, skoro to jest część AUN (autonomicznego układu nerwowego, który funkcjonuje poza naszą wolą) jak dotrzeć do tych obszarów naszego mózgu z poziomu świadomości?

Nasz świadomy, analityczny mózg – odpowiedzialny za myślenie i rozumowanie – nie ma bezpośredniego dostępu do ciała migdałowatego. Dlatego nie możemy się „przemówić” przez strach lub „przeanalizować” zakochania. Świadomość, dlaczego jesteśmy zranieni lub boimy się, nie wystarczy, by te uczucia zniknęły. To tylko pierwszy krok.

Ścieżki ucieleśnionej samoświadomości – klucz do regulacji emocji

Chociaż analizowanie problemów nie wystarczy, istnieje inna ścieżka w mózgu, która może nam pomóc. Ścieżka ta biegnie przez tak zwane „struktury środkowe kory mózgowej” – Bessel van der Kolk metaforycznie nazywa je „irokezem mózgu”, ponieważ rozciąga się od przodu do tyłu naszej głowy. To obszar mózgu odpowiedzialny za naszą interocepcję (ucieleśnioną samoświadomość).

Kluczowym elementem tej struktury jest **przyśrodkowa kora przedczołowa (mPFC)**, która pełni istotną funkcję w regulacji emocji, kontroli impulsów i naszej zdolności do refleksji nad własnymi uczuciami. Im bardziej rozwinięta jest mPFC, tym lepiej radzimy sobie z reakcjami emocjonalnymi, takimi jak lęk czy gniew. W sytuacjach kryzysowych, osoby z lepiej rozwiniętą przyśrodkową korą przedczołową są w stanie racjonalnie ocenić sytuację i zachować spokój, podczas gdy osoby z jej mniejszym rozwinięciem mogą reagować impulsywnie i chaotycznie. Niestety, u osób po traumie ten obszar mózgu jest często słabiej rozwinięty, co w konsekwencji utrudnia zarządzanie emocjami.

Źródło Bessel van der Kolk

Kiedy skupiamy się na odczuciach w ciele – na przykład na tym, jak siedzimy na krześle – aktywujemy te struktury mózgowe. Zauważając nasz oddech, ruchy klatki piersiowej przy wdechu i wydechu, zaczynamy lepiej rozumieć, co dzieje się w naszym wnętrzu. Bessel van der Kolk postuluje , że tylko poprzez aktywowanie przyśrodkowej kory przedczołowej możemy zyskać większą kontrolę nad naszym układem limbicznym, który bezpośrednio odpowiada za nasze „życie emocjonalne”. Aby się zmienić, musimy wejść do środka, poczuć siebie, zauważyć siebie i aktywować te ścieżki ucieleśnionej samoświadomości.

Wyspa – centrum odczuwania ciała

Kolejnym kluczowym obszarem mózgu, który odgrywa ważną rolę w procesie uzdrawiania z traumy, jest **wyspa (insula)**. Wyspa to region mózgu odpowiedzialny za odbieranie sygnałów z ciała – informuje nas o tym, co dzieje się w naszym wnętrzu. To ona pomaga nam zrozumieć, co czujemy w danej chwili: ból, przyjemność, głód, czy zmęczenie.

U osób po traumie wyspa może zostać „wyłączona”, co sprawia, że tracą one kontakt z własnym ciałem. Nie czują swoich fizycznych potrzeb, a nawet emocji. Przykładem takiego zjawiska może być kobieta, która trafiła do szpitala, ponieważ była w zaawansowanej ciąży, ale nie zdawała sobie z tego sprawy, sądząc, że po prostu przybrała na wadze. To drastyczny przykład tego, jak wyłączenie wyspy może skutkować odcięciem od sygnałów płynących z ciała.

Aktywacja wyspy jest kluczowa, aby z powrotem zacząć czuć swoje ciało i nauczyć się odczytywać sygnały, które ono wysyła. Badania pokazują, że „ucieleśnione” praktyki takie jak medytacja i joga mogą ponownie „włączyć” wyspę, umożliwiając nam lepszy kontakt z ciałem i emocjami, dzięki czemu lepiej radzimy sobie z emocjami, mamy większą kontrolę nad własnym życiem.

Trauma – przeszkoda w poczuciu siebie

Trauma komplikuje naszą zdolność do odczuwania siebie. Kiedy nasze ciało jest pełne bolesnych wspomnień, odczuć bezradności i załamania, naturalnie staramy się unikać kontaktu z własnym ciałem. To właśnie tam – w ciele – tkwi trauma, i dlatego wiele osób po traumie przestaje je czuć.

Neuroplastyczność – nadzieja na zmianę

Dobra wiadomość jest taka, że mózg jest plastyczny – możemy go zmieniać. Jednak, podobnie jak trening fizyczny, wymaga to czasu i wysiłku. Rozwijanie przyśrodkowej kory przedczołowej, która pozwala lepiej regulować emocje, i reaktywowanie wyspy, która ponownie uczy nas odczuwać ciało, to kluczowe kroki na drodze do zdrowienia.

Medytacja, joga czy inne praktyki ucieleśnione samoświadomości pomagają rozwijać te obszary mózgu. Regularna praktyka pozwala na odbudowanie połączeń, które trauma często niszczy, co w rezultacie prowadzi do lepszej regulacji emocji i większej samoświadomości.

Dlaczego joga?

Dla osób, które doświadczyły traumy, medytacja może być trudna – to właśnie tam skrywają się wszystkie bolesne wspomnienia i uczucia. Dlatego joga jest często wybierana jako bardziej łagodna droga do samoświadomości. W jodze, oprócz konieczności skupienia na sobie, mamy do wykonania określone zadanie, co sprawia, że proces staje się mniej wyzwalający i przerażający. Podobne rezultaty można uzyskać ćwicząc inne formy np. Tai Chi, Qigong, metodę Feldenkraisa.

Badania potwierdzają, że zarówno medytacja, jak i joga aktywują przyśrodkową korę przedczołową oraz wyspę, co prowadzi do lepszej samoświadomości, regulacji emocji i samokontroli. Te techniki pomagają odbudować zdolność do odczuwania siebie i swoich emocji.

Wnioski

Trauma nie tylko zostawia ślady w umyśle, ale także zakłóca naszą zdolność do odczuwania siebie i regulowania emocji. Aby naprawdę się zmienić, musimy dotrzeć do głębszych obszarów naszego mózgu, takich jak przyśrodkowa kora przedczołowa i wyspa, które trauma często osłabia. Neuroplastyczność daje nadzieję – nasze mózgi mogą się zmieniać. Przez regularną praktykę rozwijającą ucieleśnioną świadomość, a każdy może wybrać taką, która mu najbardziej odpowiada, jest naprawdę dużo możliwości.

Pozostałe wpisy